Po zdjęciu audycji "Poranny WF" z anteny Kuba Wojewódzki zapowiada kontynuację programu...
Przypomnijmy: 12 czerwca dziennikarz rozmawiając z Michałem Figurskim w audycji "Poranny WF " o jednym z meczów reprezentacji Ukrainy rozegranym podczas Euro 2012, stwierdził, że "zachował się jak prawdziwy Polak" i "wyrzucił swoją Ukrainkę". Figurski dodał: "Ja po złości jej dzisiaj nie zapłacę" oraz "Powiem ci, że gdyby moja była chociaż odrobinę ładniejsza, to jeszcze bym ją zgwałcił".
Zarząd stacji wyraził ubolewanie z powodu sytuacji, jaka miała miejsce na antenie radia, i zawiesił audycję. Co więcej, Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji uznała, że wypowiedzi Kuby i Michała naruszają zapisy ustawy o radiofonii i telewizji, według których audycje "nie mogą propagować działań sprzecznych z prawem, z polską racją stanu oraz postaw i poglądów sprzecznych z moralnością i dobrem społecznym, w szczególności nie mogą zawierać treści nawołujących do nienawiści lub dyskryminujących ze względu na rasę, niepełnosprawność, płeć, wyznanie lub narodowość".
Wojewódzki na Facebooku skomentował decyzję zarządu o zawieszeniu audycji, podkreślając, iż program wcale nie znika...
"Poranny WF schodzi do podziemia. W Polsce bycie człowiekiem sukcesu wymaga sporego aktorskiego wysiłku. Codziennie grasz główną rolę w kompleksach innych ludzi. Wszystkim gratuluje wszystkiego!".
Dziennikarzy broni Karolina Korwin-Piotrowska. Jej zdaniem to, co zaserwowali panowie Wojewódzki i Figurski, jest słabe. Nie należy ich jednak linczować.
"Pojechali bardzo ostro, dowcipy z gwałtu są mega słabe, nie podobają mi się, ale: ta głośna wypowiedź była wyjęta z szerszego kontekstu - radzę się z nim zapoznać, bo zmienia postać rzeczy. Węglarczyk znacznie mocniej palnął na antenie ogólnopolskiej stacji w porze dużej oglądalności i nic się nie stało i nikt go nie biczował jak teraz ich [CZYTAJ WIĘCEJ]. Czyli jeden może a inny już nie?... Mam poczucie, że stało się coś niefajnego. Mam niesmak. Można to było zrobić inaczej".
Michał Figurski, Kuba Wojewódzki
Agnieszka Radwańska, Robert RadwańskiPierwszym zwiastunem kłopotów był widok osamotnionych na kortach sióstr Agnieszki (23) i Urszuli (21). Ich gry nie obserwowała najbliższa rodzina, jak to jeszcze niedawno bywało. Senior rodu Władysław Radwański (79) również zrezygnował z pojawiania się na turniejach, gdzie grały jego wnuczki.
Rodzina zawsze była dla niej najważniejsza. Niewielu rodziców, mając dzieci w show-biznesie, może pochwalić się tak dobrą, kochającą i troskliwą córką.
